IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Wszystko o tym, co robicie, aby zmniejszyć dolegliwości wywoływane przez problemy jelitowe.

IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Wyczerpana » 14 sie 2017, o 11:39

Część, nazywam się Kinga i od 7 lat bóle brzucha wysysają ze mnie życie.
Zaczęło się w podstawówce, gdzie przed każdym wyjściem do szkoły przesiadywałam w łazience walcząc z biegunką... Bez przerwy karmiłam się Smectą i Węglem na zmianę. Inaczej nie byłam wstanie wyjść z domu. Często zamiast do szkoły zatroskana babcia prowadziła mnie do lekarza, gdzie bardzo "zainteresowana" pani doktor mówiła, że mam grypę żołątkową i przepisywała mi mocne leki zwalczające bakterie (coś w stylu antybiotyku). Tak przez rok. Później się poddałam i leczyłam wcześniej wymienionymi lekami na własną rękę.

Nadszedł czas na gimnazjum - to były najgorsze trzy lata moje życia. Opuszczałam w-f... Póżniej lekcje. Zmieniłam szkołę w drugiej klasie. Przestałam sobie radzić. Zamknęłam się w domu. Byłam strasznie smutna, wściekła i zrezygnowała. Rodzice mówili, że leniwa. Zaczęłam się okaleczać (co kojarzy mi się z nastoletnim buntem), ale chciałam pokazać rodzicom, że naprawdę cierpię. Chodziłam do psychologa, ale ten (a, właściwie TA) przekierował mnie do psychiatry. Psychiatra zaś nafaszerował mnie lekami po których zaczęły mi wypadać włosy i trwale uszkodziły mi pamięć. Gdy chciałam popełnić samobójstwo zamknęli mnie w szpitalu psychiatrycznym do młodzieży... Przeżywam to do dziś. Budzę się w nocy, płaczę jak tylko ktoś poruszy przypadkiem ten temat. Boje się, że znów mnie zamkną. Mam "delikatną paranoję".

Jakoś skończyłam gimnazjum. Teraz chodzę do najlepszego liceum w mieście (zaznaczam to, bo jest tam bardzo ciężko), a przyjeli mnie ze względu na talent pisarski i plastyczny. Pierwszą klasę przechodziłam w kratkę. Napisałam list do wychowawcy, gdzie proszę o pomoc. Porozmawiał z rodzicami. Szlajałam się po poradniach, musiałam się przełamać i pójść do psychiatry - ZNÓW. DOSTAŁAM NAUCZANIE INDYWIDUALNE... Ale w szkole!. Oczywiście trochę mi to pomogło. Do czasu, gdy z końcem roku szkolnego moje problemy się nasiliły. Byłam u gastrologa, który stwierdził IBS (MIESZANY). Do końca wakacji zostały niecałe trzy tygodnie, a ja czuje się jakbym miała umrzeć. Nie wierze, że to IBS. Nie chcę wierzyć. To najgorsza cholera jaką znam. Naprawdę modliłam się, żeby to było cokolwiek byle nie IBS, którego nie można wyleczyć i nikt nie wie skąd się bierze!

- Musiało to być poprzedzone długim wstępem.-

Moje pytanie brzmi: "Czy mogę liczyć na nauczanie indywidualne tym razem W DOMU na tej podstawie? Muszę zaznaczyć, że wcześniejsze nauczanie dostałam przez wzgląd na "fobie społeczną", która jest wywołana ciągłym bólem, w który nikt nie chciał mi wierzyć i chyba nie wierzy do tej pory. Wspomnianym IBS- em.

Proszę o pomoc. Nie wiem co robić. Nie wyobrażam sobie już przyszłości. Mam mężczyznę od czterech lat. Już poruszamy delikatnie temat ślubu, ale boje się. Rodzina, upragnione dzieci (Których lekarz powiedział, że mogę nie mieć przez wzgląd na IBS! Moje największe marzenie to dzieci!) Jak pogodzić bycie matką, żoną, pracownikiem, gdy ciagle boli i jedyne o czym myślisz to się położyć z termoforem, zasnąć i się nie obudzić.

Leku na wszelkie zło życzę wszystkim cierpiącym//
Wyczerpana
Avatar użytkownika
Wyczerpana
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 10:50
Wariant IBS: Cyrk na kółkach...
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: Ostre bóle brzucha, biegunki na zmianę z zaparciami, bóle różnego pochodzenia, całkowite wyczerpanie

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Jar0 » 14 sie 2017, o 19:26

Witaj!

Przykro czytać, że się musiałaś tyle namęczyć z chorobą i jej konsekwencjami. Chyba każdy chory na IBS przez to przechodził ale Twoja historia jest wyjątkowo bolesna. Szkoda, że nie masz oparcia w najbliższych bo mi się to w głowie nie mieści, że widząc kogoś kto się zwija z bólu można posądzać o hipochondrię czy jakieś inne skrzywienia. Boli bo boli, taki urok tej choroby. Wcale nie trzeba mieć dziur w brzuchu żeby bolało jak jasny gwint.

Co do nauczania to nie pomogę ale fajnie byłoby gdybyś była pod opieką jakiegoś sensownego lekarza. Z Twojego opisu wnioskuję, że nie miałaś okazji jeszcze się dobrze przebadać, a bez tego tak naprawdę nie ma mowy o IBSie. Może męczy się jakaś infekcja, może jakieś zapalenie. To trzeba sprawdzić.

Życzę zdrówka i wytrwałości! Musisz szukać sposobów na ulgę na własną rękę bo każdemu co innego pomaga.
Avatar użytkownika
Jar0
 
Posty: 1376
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 18:06
Lokalizacja: Gliwice, Rybnik
Wariant IBS: CU/CD/IBS-D/WTF
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: ból świata

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Wyczerpana » 17 sie 2017, o 16:46

Dziękuję z słowa otuch. Mam zamiar tupnąć nogą i zażądać nauczania w domu, bo to moja przyszłość i pomoc, którą powinnam otrzymać jako cierpiąca na przewlekłe bóle. Zresztą jak my wszyscy tutaj nietratowani poważnie.
Dobrze to podsumowałeś, jeśli nie widać bólu to go nie ma... Eh.
Życzę ulgi i niegasnącej nadziei, bo tyle nam pozostało.
Avatar użytkownika
Wyczerpana
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 10:50
Wariant IBS: Cyrk na kółkach...
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: Ostre bóle brzucha, biegunki na zmianę z zaparciami, bóle różnego pochodzenia, całkowite wyczerpanie

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Aneta85 » 20 sie 2017, o 19:39

Jak najbardziej próbuj z tym indywidualnym nauczaniem (ze wsparciem/opinią lekarza psychiatry czy psychologa). Byłaś badana w kierunku choroby trzewnej, mikroskopowego zapalenia jelit, przerostu flory bakteryjnej? U mnie IBS pojawił się w klasie maturalnej (chyba najgorszy rok w moim życiu)- stwierdzono go "na oko", bez badań, zacytuję lekarza "za młoda jesteś na poważne choroby". Teraz jestem po 30-ce i przy nawrocie choroby szalonych jelit spotkałam się z zupełnie innym podejściem lekarzy...
Avatar użytkownika
Aneta85
 
Posty: 8
Dołączył(a): 19 sie 2017, o 09:50
Lokalizacja: zachodniopom
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2004
Dolegliwości ogólnie: biegunki, wzdęcia, gazy, burczenie, bóle

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Wyczerpana » 22 sie 2017, o 23:29

Nie, nie byłam. Tak naprawdę po latach szwendania się po przychodniach w końcu trafiłam do gastrologa, który naciskał brzuch i na tej podstawie stwierdził IBS. Bez szczegółowego wywiadu (bo jak zwykle żaden lekarz nie chce mnie szczegółowo wysłuchać)... Bez kolano-skopi, gastro-skopi, ani nawet porządnego USG.
Współczuje Ci; Matura i jeszcze "szalone jelita". Podziwiam, że tyle w tym trwasz.
Zadam inne pytanie. Jak radzisz sobie jako matka (zakładam), czy żona (zakładam znów), czy po prostu dorosła kobieta pracująca? Jak pogodzić, ból i wyczerpanie z obowiązkami tych, że ról?
Avatar użytkownika
Wyczerpana
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 10:50
Wariant IBS: Cyrk na kółkach...
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: Ostre bóle brzucha, biegunki na zmianę z zaparciami, bóle różnego pochodzenia, całkowite wyczerpanie

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez Aneta85 » 23 sie 2017, o 14:38

Po pierwsze znajdź u siebie w miejscowości/okolicy kogoś najlepszego od USG i od tego zacznij. Gastroskopia jest bardzo nieprzyjemnym badaniem - w trakcie jej pobierają wycinki, żeby sprawdzić czy człowiek nie ma celiakii (uczulenia/nadwrażliwości na gluten) no i widzą czy nie ma zmian w żołądku, dwunastnicy. Celiakię można też stwierdzić robiąc badania z krwi (ok. 100 zł kosztuje). Możesz też odstawić zboża na jakieś 2 tygodnie i zobaczyć czy się polepszy. Kolonoskopia z kolei ocenia stan jelita grubego- dobry lekarz zaleci pobranie wycinków w kierunku mikroskopowego zapalenia jelit, które daje takie objawy jak jelito drażliwe. Te 3 badania uważam, że powinny być podstawą przy diagnozowaniu jelita drażliwego. Można je oczywiście zrobić prywatnie,gastroskopia to koszt ok. 200 zł, kolonoskopia niestety już droższa. Co do tego jak sobie radzę... Najważniejsze mieć bliskich, którzy zrozumieją Twoje dolegliwości, nie będą twierdzić, że wymyślasz, jesteś symulantem- to dużo daje ich wsparcie. Staram się chorobę obracać w żart i podchodzić na wesoło. Co do pracy- tu jest gorzej, udało mi się znaleźć pracę na część etatu ale czuję, że za długo tu nie będę- dolegliwości bardzo się nasilają a sił ubywa. jakbyś miała jakieś pytania, gorszy dzień pisz na priv. I nie poddawaj się- całe życie przed Tobą :)
Avatar użytkownika
Aneta85
 
Posty: 8
Dołączył(a): 19 sie 2017, o 09:50
Lokalizacja: zachodniopom
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2004
Dolegliwości ogólnie: biegunki, wzdęcia, gazy, burczenie, bóle

Re: IBS, a nauczanie indywidualne W DOMU?

Postprzez stripped » 10 sty 2018, o 18:37

Bardzo Ci współczuję. Koniecznie musisz porobić wszystkie potrzebne badania, tylko na tej podstawie można stwierdzić chorobę.
Wielu z nas spotkało się z lekarzami, którzy przez dotyk lub na oko stwierdzili IBS. Tak nie można, młodzi ludzie też chorują na jelita, nawet dzieci!
Nie poddawaj się i dąż do tego, żeby przebadać się pod każdym kątem. Zajrzyj do działu z diagnostyką - diagnostyka/pelna-diagnostyka-t266.html
Avatar użytkownika
stripped
 
Posty: 341
Dołączył(a): 23 lut 2014, o 22:54
Lokalizacja: Gdańsk
Wariant IBS: wciąż nad tym pracuję
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: wzdęcia, gazy, zgaga, bóle brzucha, biegunki


Powrót do Wasze metody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron