Dieta dla opornych :)

Zapewne każdy, kto udał się do lekarza, wie już, że najważniejsza jest dieta. Jeśli chcecie o niej porozmawiać to dział ten powstał właśnie w tym celu.

Dieta dla opornych :)

Postprzez pablos3744 » 22 gru 2013, o 09:12

Siema nie chwaliłem się ale od paździrnika do dziś rozpisałem sobie dietę żeby przytyć a mam IBS biegunkowy a wiec zdobycie paru kg to nie lada wyzwanie a wiec:
1 Paździrnik 55,6
22 Grudnia 58,9 to mój rekord xD
Co jadłem w ciągu całego dnia.
3x bułki z rodzynkami
3x banany
2x worek ryżu jeden ok.100g
5x herbat dodawałem ok 10g cukru do każdej wypitej herbaty
6x kanapek z szybką chudą i plastrem sera żółtego
3x Jaja całe gotowane na twardo
3x Pomidor

Ewentualne dodatki w ciągu dnia jadłem na śniadanie przeważnie albo rosół/ zupe z makaronem/lub ryżem xD
Tylko to wg siebie musicie dostosować sobie posiłki wiadomo obiad śniadanie to już jak uważacie. Te produkty w sumie mają 2949kcal
Powiem Tak biegunki nie męczyły mnie często standard raz w tygodniu i to luźne stolce a wiec git. 3x w tygodniu 10g skrobi ziemniaczanej jadłem po wstaniu.
Nie polecam Gainerów(węglowodanów-białek) wczoraj spróbowałem ale dziś mnie po nich goni a wiec naturalnie produkty najlepsze.
Avatar użytkownika
pablos3744
 
Posty: 631
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 10:19
Lokalizacja: Lubelskie. Lat.21
Wariant IBS: Luźne stolce
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: Luźne stolce ranne

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez pablos3744 » 19 sty 2014, o 12:52

Dietę dalej trzymam ta samo diete i padł rekord na wadzę równo 60,0kg. a wiec mogę stwierdzić że ona działa i nie powoduje mocnych rewolucji żołądkowch.
Avatar użytkownika
pablos3744
 
Posty: 631
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 10:19
Lokalizacja: Lubelskie. Lat.21
Wariant IBS: Luźne stolce
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: Luźne stolce ranne

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez Koralikowa » 26 sty 2014, o 12:50

pablos3744 czy mógłbyś napisać co jadasz poza tym co wymieniłeś w powyższych postach? Czy makarony i pieczywo, które jesz, są pszenne? czy te dietę polecił Ci lekarz czy sam ją rozpisałeś? a jeżeli sam to opierałeś się na jakichś publikacjach czy obserwując swoje ciało wybrałeś to, co najlepiej Ci pasuje? Przepraszam, że tak wypytuję. Sama staram się poprawić swój stan poprzez dietę i jak na razie idzie mi całkiem nieźle, ale mimo to łapię się w pułapki zamykajaące mnie w toalecie. Ciężko mi też znaleźć dietetyka, który nie rujnując moich finansów byłby w stanie pomóc...I gdzieś mam też w podświadomości myśli, żeby dietą nie zrujnować sobie zdrowia, tzn. dieta którą aktualnie stosuje prawie w ogóle nie przewiduje warzyw i owoców, co prawda nasilenie biegunek baaaaaaaaardzo się zmniejszyło, ale boje się wkopania w następne choróbsko.
Avatar użytkownika
Koralikowa
 
Posty: 40
Dołączył(a): 1 lip 2013, o 19:38
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: biegunki, bóle brzucha, zmeczenie

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez pablos3744 » 26 sty 2014, o 16:57

Witaj Powiem Ci tak już choruje na IBS ok 2 lat wiec już wiem na co mój organizm na co reaguje wiec postanowiłem ułozyć sobie dietę którą własnie przedstawiłem. Właściwie jem praktycznie tylko to co wymieniłem jem chleb biały bułki białe i dużo pije kawy inki hehe herbaty zwykłe z torebki do zaparzania żadne owocowe. Mam teraz sesje wiec duzo stresu przed sesją miałem jeszcze wiecej stresów bo zaliczenia i mysłałem że wogóle nie przytyje a tu na tej diecie sie okazuje mimo czasmi 3 wizyt w toalecie masa idzie i to jakościowa. Juz od 3 miesięcy nie biorę zadnych leków na IBS oprócz skrobi ziemniaczanej ok 15g w dni kiedy mam lekkie biegunki lub czuje się nie pewnie. Myśle że najwazniejsze jest dostarczanie orgaznizmowi często pożywienia ja czami jem nawet co godzine ;) Bułka z rodzynkami lub banan lub bułka maslana lub kanapki. Mysle że ta dieta na pewno Ci nie zaszkodzi.
Avatar użytkownika
pablos3744
 
Posty: 631
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 10:19
Lokalizacja: Lubelskie. Lat.21
Wariant IBS: Luźne stolce
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: Luźne stolce ranne

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez pablos3744 » 29 lip 2014, o 08:38

Przy zaprzestaniu diety którą opisałem na początku i biegunkach stresach waga na dzis 57,0kg:( a wiec od dziś lece z tematem ostro i zobaczymy co jest tak naprawde moja dieta warta ;)
Avatar użytkownika
pablos3744
 
Posty: 631
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 10:19
Lokalizacja: Lubelskie. Lat.21
Wariant IBS: Luźne stolce
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: Luźne stolce ranne

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez stripped » 16 wrz 2014, o 21:26

Myślę, że węglowodany swoje robią... sama to u siebie zauważam, choć ja akurat chciałabym schudnąć, ale kiedy próbuję stosować diety i wg mnie zdrowe produkty (np z dużą ilością błonnika, pełnoziarniste) to po prostu po jakimś czasie robi mi się gorzej. Typowe zapychacze działają na mnie najlepiej.
Życzę przytycia :)
Avatar użytkownika
stripped
 
Posty: 325
Dołączył(a): 23 lut 2014, o 22:54
Lokalizacja: Gdańsk
Wariant IBS: wciąż nad tym pracuję
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: wzdęcia, gazy, zgaga, bóle brzucha, biegunki

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez Krzych » 17 wrz 2014, o 15:35

Przybieranie na wadze jest głównie kwestią kalorii, trochę białka. Kalorii masz niby dużo, ale są mało wartościowe. 3 jajka dzień w dzień to zdecydowanie za dużo, 6 plastrów sera i szynki dziennie to też nie jest dobry pomysł. Ale szczególnie w oczy rzuca się gluten. 3 bułki + 6 kanapek = 3 bułki + 12 kawałków chleba = pół kilograma samego chleba? Rozumiem, że tu chodzi o przytycie, ale robienie sztucznej masy na niezdrowych produktach to jest głupota, tym bardziej przy problemach zdrowotnych. A stracisz to jeszcze szybciej niż zyskałeś. Zainteresuj się jakimiś profesjonalnymi jadłospisami przy budowaniu masy, a nie takimi od spasionych karków-amatorów, którzy mają tkankę tłuszczową na poziomie 30%+ i nie dożyją sześćdziesiątki przez taką dietę.

stripped napisał(a):Myślę, że węglowodany swoje robią... sama to u siebie zauważam, choć ja akurat chciałabym schudnąć, ale kiedy próbuję stosować diety i wg mnie zdrowe produkty (np z dużą ilością błonnika, pełnoziarniste) to po prostu po jakimś czasie robi mi się gorzej. Typowe zapychacze działają na mnie najlepiej.
Życzę przytycia :)


Miałem ten sam problem, ale od kiedy cała moja dieta jest ustawiona w ten sposób i wszystko jest zdrowe i naturalne bez żadnych wyjątków ten problem zniknął. I to nie chodzi tylko i wyłącznie o to co jemy, bo np. mleko sojowe z biedronki jest modyfikowane genetycznie i nafaszerowane czym się da, po prostu niejadalne, a np. kotlety sojowe od sprawdzonego producenta (Sante) nie powodują u mnie nawet małego wzdęcia. Droga do świadomości żywieniowej jest daleka. To co jesz może nie być wcale tak zdrowe jak myślisz że jest, a do tego dochodzi jeszcze aspekt pochodzenia produktu, chemizacji, modyfikacji genetycznej. W naszym przypadku spożywanie 9 zdrowych i jednego niezdrowego produktu oznacza to samo co spożywanie 10 niezdrowych, więc trzeba wszystko wykarczować do zera. Dopiero wtedy zdrowe diety mają sens. Tak jak ze sportowcem palącym papierosy - jego treningi nie mają sensu, bo niszczy organizm i wydolność papierosami, tracąc całą wykonaną pracę. Nie ma sensu wprowadzać pełnoziarnistych produktów spożywając jednocześnie np. produkty mleczne. Ciężko jest dojść do czegokolwiek sensownego w diecie, do tego dochodzi duża indywidualność w tolerancji wielu produktów. Produkty pełnoziarniste to dobry trop, ale wszystko musi być z umiarem, no i jak mówiłem albo 100% zdrowa dieta albo 100% niezdrowa, szczególnie u nas, nie ma kompromisów. To daleka droga. Sam czas na pojęcie tego, że 99% wskazówek dietetycznych publikowanych dla szczerszej liczby odbiorców jest zwykłym kłamstwem opłacanym przez koncerny, to jakiś rok czy dwa. Nawet dietetycy są już tak edukowani, że dopierdalają ludziom np. produkty mleczne na każdy posiłek i taki człowiek nie będzie mógł już się w ogóle poruszać zanim się jeszcze zestarzeje, bo będzie miał wszystkie choroby kości,stawów i układu pokarmowego jakie można mieć.
Avatar użytkownika
Krzych
 
Posty: 416
Dołączył(a): 10 mar 2014, o 21:35
Wariant IBS: Utrudniający życie
Początek choroby: 2011
Dolegliwości ogólnie: Wzdęcia, parcia, kolki

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez pablos3744 » 18 wrz 2014, o 09:32

Czuje się proszony do tablicy w celu odpowiedzi. Krzychu tą dietę rozpisywałem wyłacznie pod siebie. Mam ibs biegunkowy a wiec pełnoziarniste produkty odpadają zdrowe tłuszcze- orzechy oleje równiez mleko jako źródło biłka też wiec bazuje na tym co mi nie szkodzi. Nie uważam że jajka to zły pomysł nawet 3,4 dziennie ten mit dotyczący cholesterolu spokojnie obaliłem zjadają w ciągu miesiąca ok 108 jaj i zrobiłem badania cholesterolu który był znakomity wiec dla osoby aktywnej on nie bedzie się odkładał w taki sposób jak u osób nie ćwiczących. Czy to sztuczna masa hmm.. nie sądzę bo dla mnie każdy kg masa sie liczy ostatnio z ciekawości robiłem badanie składu ciała na 60kg masay wyszło 52kg mieśni tł. 10% wiec mysle że ta dieta mocno nie obciąża organiuzmu. Tą diete sam układałem.
Avatar użytkownika
pablos3744
 
Posty: 631
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 10:19
Lokalizacja: Lubelskie. Lat.21
Wariant IBS: Luźne stolce
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: Luźne stolce ranne

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez Krzych » 18 wrz 2014, o 12:52

Nie chodzi o głównie o cholesterol, ale unikanie przetworzonych produktów. Jajka to intensywna esencja ze wszystkich antybiotyków i sterydów, którymi karmione są kury z chowu klatkowego, które ledwo żyją i nawet nie mogą się ruszać. Są po prostu trupami chemicznie rosnącymi i chemicznie utrzymywanymi przy życiu. Spróchniałe drzewo nie produkuje dobrych owoców, tak samo zatruta kura dobrych jajek. A co cholesterolu to wiesz, tu chodzi o skutki długotrwałego stosowania. Wiadomo, że po miesiącu Ci nic w badaniach nie wyjdzie, tym bardziej w młodym wieku. To są rzeczy nagromadzające się latami, niewidoczne gołym okiem a bardzo szkodliwe o nieodwracalnych skutkach dla organizmu. To jest właśnie cała problematyka związana z produktami zwierzęcymi. Poważne problemy zaczynają się pod pięćdziesiątkę, a wtedy to jest już dawno za późno i można sobie co najwyżej wybrać zawczasu ładne miejsce na cmentarzu. To jest jeden z tych błędów, które są niewybaczalne i nieodwracalne.
Avatar użytkownika
Krzych
 
Posty: 416
Dołączył(a): 10 mar 2014, o 21:35
Wariant IBS: Utrudniający życie
Początek choroby: 2011
Dolegliwości ogólnie: Wzdęcia, parcia, kolki

Re: Dieta dla opornych :)

Postprzez stripped » 19 wrz 2014, o 05:37

Krzychu no i weź omiń wszystkie produkty nieprzetworzone i znajdź całkowicie "zdrowe" - nie ma takiej możliwości! Interesowałam się tym wszystkim jakieś 2 lata temu, bo uwierz mi że mam fioła na jedzenie DOBRYCH produktów, wysokiej jakości, a czytanie etykiet to było pierwsze co robiłam przed włożeniem produktu do koszyka. Ale nie ma takiej fizycznej możliwości wyeliminować wszystkiego, no nie ma. Nawet słyszałam teorie o tym, że zdrowa i szczęśliwa kurka czy krówka z wolnego chowu gospodarki nie jest zdrowa - bo przecież nikt nie kontroluje tego, co ona je, gdy się pasie. Łąki musiałyby być 100% wolne od zanieczyszczeń - z kominów (tak, tak ludzie nadal palą śmieci), ścieków (bo kanalizy nie mają), no i wreszcie spaliny samochodowe. Ciężko się z tym nie zgodzić.
Ja odpuściłam, bo wszelkie poszukiwania kończyły się tak samo - zawsze było jakieś "ale". Odpuściłam tym produktom, choć nadal staram się wybierać mniejsze "zło".

Moje dolegliwości właśnie zaczęły się w trakcie diety, kiedy ograniczyłam węglowodany (głównie z chleba), skupiłam się na białkach i produktach z wysoką zawartością błonnika - więc na razie mówię temu "nie". Słucham swojego ciała.
Avatar użytkownika
stripped
 
Posty: 325
Dołączył(a): 23 lut 2014, o 22:54
Lokalizacja: Gdańsk
Wariant IBS: wciąż nad tym pracuję
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: wzdęcia, gazy, zgaga, bóle brzucha, biegunki

Następna strona

Powrót do Dieta

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość