Seks a IBS

Wszystko o tym, co robicie, aby zmniejszyć dolegliwości wywoływane przez problemy jelitowe.

Re: Seks a IBS

Postprzez Gosiks » 22 sie 2013, o 10:45

Miłość fizyczna jak najbardziej pomaga :D
Avatar użytkownika
Gosiks
 
Posty: 4
Dołączył(a): 8 sie 2013, o 08:36
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2006
Dolegliwości ogólnie: ból brzucha

Re: Seks a IBS

Postprzez scathlock » 24 sie 2013, o 16:13

To ja mogę zaoferować swoją pomoc w zakresie leczenia IBS takimi właśnie metodami. Nie będę niczego żądał w zamian, jako że w ten sposób pomagam też sobie. :D
Avatar użytkownika
scathlock
 
Posty: 125
Dołączył(a): 2 sty 2012, o 11:14
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2006
Dolegliwości ogólnie: permanenta sraczka

Re: Seks a IBS

Postprzez beatrycze441 » 14 lis 2013, o 16:38

Przemek napisał(a):U ani seks, ani sport, ani harry potter, ani pozytywna energia, ani ksiądź natanek nie są w stanie nic pomóc ;)

W moim przypadku sprawa z seksem ma się tak, że od kilkunastu lat (!!!) nie uprawiam seksu w ogóle. Rozwiodłam się z mężem-alkoholikiem, jestem samotna z wyboru już 16 lat. Kiedyś nie miałam takich problemów jelitowych jak teraz, od kilku lat. Doszło do tego z powodu silnego ciągłego stresu (nieudane życie osobiste, długi męża, które musiałam spłacać, strach przed utratą mieszkania, ciągły lęk o pracę, o dzieci itd.).Tak więc unikałam seksu, bo (mając paru kochanków) myślałam tylko o tym, żeby to trwało jak najkrócej (kilka minut), bo zaraz zaczynało się burczenie w jelitach, zaczynałam "psychicznie" myśleć o swoich problemach trawiennych (choć nie chciałam...); musiałam mieć ubikację obok...Nie mogłam poleżeć dłużej obok partnera, bo czułam, że nadchodzą gazy, więc jak najszybciej chciałam się znaleźć sama... I tak jestem samotna od lat kilkunastu, z nikim się nie spotykam (bo nie mogę ot tak sobie prosto z ulicy pójść na kawę czy pizzę, czy do kina- zaraz po zjedzeniu lub wypiciu czegokolwiek czuję, że coś zaczyna się dziać w moich jelitach...), nie uprawiam seksu w ogóle i wcale już mi się nie chce. Leki antydepresyjne działają na mnie w ten sposób, że nie mam ochoty na seks, a biorę je chyba 10 lat... PO PROSTU MI SIĘ NIE CHCE.
Avatar użytkownika
beatrycze441
 
Posty: 14
Dołączył(a): 2 wrz 2012, o 18:48
Lokalizacja: Gorzów
Wariant IBS: zaparciowo-biegunkowy
Początek choroby: 1974
Dolegliwości ogólnie: zespół jelita drażliwego na tle nerwowym; najgorsza postać choroby, uniemożliwiająca normalne życie

Re: Seks a IBS

Postprzez Jacek » 15 lis 2013, o 13:02

beatrycze441 napisał(a):Leki antydepresyjne działają na mnie w ten sposób, że nie mam ochoty na seks, a biorę je chyba 10 lat... PO PROSTU MI SIĘ NIE CHCE.


Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to taka, że 10 lat brania leków przeciwdepresyjnych, to strasznie długi okres. Może warto pomyśleć nad stopniowym wycofaniem tych leków ? One przecież robią niezłe spustoszenie w organizmie...
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1128
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: Seks a IBS

Postprzez flower » 21 mar 2014, o 18:13

dokladnie, rozumiem, ze terapie mialas czy zamiast terapii lykasz tabletki? psychike trzeba cwiczyc zwlaszcza przy przeciwnosciach losu, owszem sa sytuacje ktore czloeiwka przerastaja, ale nie wyobrazam sobie tyle lat na takich lekach funkcjonowac, swoja droga jak znajdziesz odpowiednia osobe, to nie bedziesz sie przy niej wstydzila pierdnac w lozku czy pod lozkiem...
Avatar użytkownika
flower
 
Posty: 367
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 09:00
Lokalizacja: Warszawa,
Początek choroby: 0

Re: Seks a IBS

Postprzez zelaznawola » 27 cze 2014, o 10:41

Ja unikam seksu, zwłaszcza kiedy większość dnia spędzam w toalecie. Mimo, że mam wspaniałego chłopaka i wiem, że dla niego wpadka w seksie nie byłaby problemem w czym mnie utwierdza, nie mogę się przełamać i kochamy się jedynie jak cały dzień czuję się ok ze strony jelit, więc albo jak mam lepszy dzień, albo jak wezmę tabletki/ napiję się smecty, cokolwiek co zahamuje pracę mojego układu pokarmowego. Po prostu boję się, że przy tych hmm napinaniach oprócz podniecania wyszłaby czekolada.. Ale,gdy już do tego seksu dochodzi to całe napięcie idzie jak najdalej :D
Avatar użytkownika
zelaznawola
 
Posty: 43
Dołączył(a): 26 lip 2012, o 09:40
Wariant IBS: K50 -choroba Crohna
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: biegunki, burczenie w brzuchu

Poprzednia strona

Powrót do Wasze metody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron