Kto ma IBS, a kto nie, a kto ma bardziej...

Czyli wszystkie rozmowy nie związane z tym, co nam doskwiera.

Kto ma IBS, a kto nie, a kto ma bardziej...

Postprzez Kruffka » 12 gru 2012, o 12:59

Szczerze mówiąc spodziewałam się, że to odkrycie mną wstrząśnie.
A więc co w końcu miałeś? Zaparcia czy biegunkę?
Avatar użytkownika
Kruffka
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 12:22
Lokalizacja: Wrocław
Wariant IBS: :)
Początek choroby: 1982
Dolegliwości ogólnie: :)

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Przemek » 12 gru 2012, o 14:31

Kruffka napisał(a):A więc co w końcu miałeś? Zaparcia czy biegunkę?


Kruffka musisz czytać, to co jest napisane. Moje problemy w głównej mierze polegały na tym, ze stolec, który był papkowaty sie "zapieral" i naturalny proces defekacji rano był stopowany. U mnie taki stan rzeczy powodował straszne nieprzyjemności.
Avatar użytkownika
Przemek
Administrator
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 12 lis 2010, o 17:37
Lokalizacja: Kraków
Skype: muszesewymyslicjakislogin
Wariant IBS: zaparciowo-wzdęciowy
Początek choroby: 2008
Dolegliwości ogólnie: Koszmarne wzdęcia, które są w dużej mierze związane z zaparciami.

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Kruffka » 12 gru 2012, o 15:10

Akurat tego nie napisałeś :)

Ech te Wasze "IBSy"...
Avatar użytkownika
Kruffka
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 12:22
Lokalizacja: Wrocław
Wariant IBS: :)
Początek choroby: 1982
Dolegliwości ogólnie: :)

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Przemek » 12 gru 2012, o 20:02

Kruffka napisał(a):Ech te Wasze "IBSy"...


Nooo taaaak, zapomniałem, na tym forum tylko Ty cierpisz z powodu IBS :) Reszta forumowiczów to podręcznikowi hipochondrycy :)
Avatar użytkownika
Przemek
Administrator
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 12 lis 2010, o 17:37
Lokalizacja: Kraków
Skype: muszesewymyslicjakislogin
Wariant IBS: zaparciowo-wzdęciowy
Początek choroby: 2008
Dolegliwości ogólnie: Koszmarne wzdęcia, które są w dużej mierze związane z zaparciami.

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Kruffka » 12 gru 2012, o 20:34

Ja w IBS nie wierzę. Nie ja nie mam IBSa. Ja mam nowotwór.
Avatar użytkownika
Kruffka
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 12:22
Lokalizacja: Wrocław
Wariant IBS: :)
Początek choroby: 1982
Dolegliwości ogólnie: :)

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Kruffka » 13 gru 2012, o 11:54

Powtórzę: Ech te Wasze "IBSy" :D
To jest po prostu śmieszne.
Avatar użytkownika
Kruffka
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 12:22
Lokalizacja: Wrocław
Wariant IBS: :)
Początek choroby: 1982
Dolegliwości ogólnie: :)

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez piter » 13 gru 2012, o 15:48

Kruffka napisał(a):Powtórzę: Ech te Wasze "IBSy" :D
To jest po prostu śmieszne.


Bardzo nieładnie. /Jar0

Jaro trzeba było wymoderować tylko wulgarne słowa,a nie całego posta.
Ostatnio edytowano 13 gru 2012, o 19:16 przez piter, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
piter
 
Posty: 201
Dołączył(a): 13 mar 2012, o 13:29
Lokalizacja: Wrocław
Początek choroby: 0

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Przemek » 13 gru 2012, o 18:42

Jacek napisał(a):Przemku zastanawia mnie skąd wziął się pomysł aby wykonać badania w tym kierunku ? Miałeś np. jakieś wyniki badania krwi, które uzasadniałyby diagnostykę prostaty ?


Ostatnio w sprawach męskich nie czułem naturalnego komfortu, dlatego poszedłem do urologa, opowiedziałem mu o tym, a on obadał me kule :), potem zrobił USG, a na końcu badanie per rectum i po bólu w tamtych rejonach stwierdził zapalenie prostaty :)

Kruffka napisał(a):Ja w IBS nie wierzę. Nie ja nie mam IBSa. Ja mam nowotwór.


Co byś nie miała, a co by nam nie doskwierało, to Chrystusem Narodów nie będziesz...
Avatar użytkownika
Przemek
Administrator
 
Posty: 1045
Dołączył(a): 12 lis 2010, o 17:37
Lokalizacja: Kraków
Skype: muszesewymyslicjakislogin
Wariant IBS: zaparciowo-wzdęciowy
Początek choroby: 2008
Dolegliwości ogólnie: Koszmarne wzdęcia, które są w dużej mierze związane z zaparciami.

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez Kruffka » 13 gru 2012, o 20:16

Może wypadałoby mieć jakąś podstawową wiedzę na temat tego o czym się mówi, lub przynajmniej odrobinę zdolności do logicznego myślenia. Wtedy nie byłoby na tym forum takich "kwiatków" jak m.in.:
- zaparcia, które są miękkie,
- IBS w postaci "papkowatych zaparć", który jest usuwany/wyleczony w cudowny sposób za pomocą antybiotyków,
- teorii o chlamydiozie, która przeskakuje z dupki na prącie,
- wiary w to, że badania laboratoryjne zupełnie nie są miarodajne,
- wiary w to, że istnieją bakterie, które są nieodkryte, ale "wiadomo", że są,
- teorii, że popijanie posiłków popycha pokarm, aż tak daleko, że ląduje on w miejskiej oczyszczalni ścieków,
- leczenia rzekomego IBSu Red Bullem,
- bezkrytycznej wiary w to, że każda biegunka to IBS,
- czekania na leki, które są w jakichś początkowych fazach badań,
- rozpiłowywania kapsułek z duspatalinem,
- polecania innym leków psychotropowych/przeciwdepresyjnych,
- robienie sobie lewatyw z mydła,
- jedzenie otrąb przy biegunkach,
- "wykrywania" IBSu na podstawie morfologii...

Mogłabym wymieniać w nieskończoność niedorzeczności, które wypisujecie na tym forum.


Piter przeszedł samego siebie w tych bluzgach, które zostały usunięte. Przemek wyskoczył z czymś "nie z gruszki, nie z pietruszki"... A ja zapytam tak: Panie Przemku i Panie Piter czy po tym cudownym uzdrowieniu nadal wierzycie, że macie/mieliście IBS?

Pozostałym osobom sugerowałabym poszukać przyczyn biegunek gdzieś indziej. Według mnie IBS to zamiatanie wszelkich problemów, objawiających się biegunką (najczęściej to macie), pod "kiszki". Skoro nie pomaga Wam kolejne wyjedzone opakowanie duspatalinu, debutiru, debridatu itp., a lekarz snuje teorie o jakichś "mikro mikrozapaleniach od mikrozapaleń" i przepisuje kolejny duspatalin, albo znów opowiada o niezidentyfikowanych bakteriach, o których nie śniło się laborantom, to dlaczego nie szukacie innego lekarza, innych przyczyn, innego punktu powstania schorzenia.

I proszę moich dwóch ulubieńców (Przemka i w szczególności Pitera), aby nie rzucali pod moim adresem inwektyw, bo sami chyba już doszli do tego, że ich problem to raczej nie był żaden IBS. Czy jeszcze nie doszli do tego?
Avatar użytkownika
Kruffka
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 12:22
Lokalizacja: Wrocław
Wariant IBS: :)
Początek choroby: 1982
Dolegliwości ogólnie: :)

Re: Pierwszy długotrwały sukces!

Postprzez joaste » 13 gru 2012, o 20:48

Wiecie co, kruffsko jest nasza ostatnia nadzieją, jest tutaj nasza najwieksza specjalistka w sprawie ibs, przewyzsza wiedza nawet lekarzy :D to jest pierwszy i ostatni raz kiedy wypowiadam sie na temat twojej osoby, twoje wypowiedzi sa nasiakniete ironia i kasliwymi komantarzami co uwazam jest calkowicie zbedne, bo nic istotnego nie wnosisz. Myslie ze gdybys skupila sie na wspolnym celu jakim jest znalezienie skutecznych srodkow ktora zmniejszaja objawy ibs bylabys zapewne wartosciowym czlonkiem tego forum. Badz hejterem, hejtuj sobie dalej nasze wpisy i tematy, ja juz nie mam zamiaru wiecej zwracac uwagi na twoje marne i nedzne zaczepki tylko pomijac te smieciane posty. I jeszcze jedno jak sama napisalas wczesniej, nie masz ibs? wiec wypieprzaj ;)
Avatar użytkownika
joaste
 
Posty: 133
Dołączył(a): 28 mar 2011, o 20:55
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2008
Dolegliwości ogólnie: biegunki, bóle żoładka

Następna strona

Powrót do Wolne rozmowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron