Moja historia wyleczenia

Wszystko o tym, co robicie, aby zmniejszyć dolegliwości wywoływane przez problemy jelitowe.

Moja historia wyleczenia

Postprzez tomek » 8 maja 2016, o 17:51

Hej, jako że wcześniej wielokrotnie czytałem posty z tego forum, dziś postanowiłem się odwdzięczyć i napisać moją historię związaną z IBS i tego jak się go pozbyłem :)

Tak więc od początku. IBS miałem od kiedy pamiętam - na pewno od czasu podstawówki, ale w bardzo łagodnej formie - sporadycznie pojawiające się biegunki (jedna na ok 2-3 tyg), dość częste bule brzucha, częstsze wydalanie przed stresowymi sytuacjami - choć to jest chyba normą u większości osób. Oczywiście miałem za małolata robione badania i wszystko wychodziło w normie. Lekarze stwierdzili, że tak musi być. Ja sam się do tego przyzwyczaiłem, szczególnie że miałem etapy, gdy przez pół roku nic mi nie dolegało, po czym problemy nawracały.

Około rok temu IBS przybrał zdecydowanie na sile. Występowały częste bóle brzucha, biegunki ok (1-2 tygodniowo), praktycznie każdorazowe oddanie stolca po śniadaniu (bardzo duże parcie na oddanie stolca, był trochę luźniejszy ale biegunką bym tego nie nazwał) i duża ulga po załatwieniu się, oraz przeogromne gazy utrzymujące się ok 1-3h po posiłku :/ Luźniejsze stolce, bóle brzucha pojawiały się zawsze po śniadaniu, czasami po obiedzie i praktycznie nigdy po kolacji. Jak zapewne wielu użytkowników najgorsze dla mnie były wyjazdy - np. wyjazd integracyjny z pracy, gdy w połowie drogi autobus staje i idziemy do knajpy coś zjeść, po czym zaraz po posiłku wsiadamy do autobusu i kontynuujemy podróż - ciągłe nerwy i niepewność, czy aby nic złego mnie nie dopadnie.

Odbyłem wizyty u lekarzy, usg brzucha, badanie krwi, kału - oczywiście wszystko super. Stwierdzono u mnie IBS i na pierwszy strzał dostałem Duspatalin retard, pomógł przez tydzień, po czym efekty znów wróciły. W międzyczasie trafiłem na film z youtube (który zapewne wielu użytkowników oglądało)
Kod: Zaznacz cały
https://www.youtube.com/watch?v=p1Py7wsD8Xg

Po oglądnięciu stwierdziłem, że Pan ma dużą wiedzę i chyba warto mu zaufać. Postawiłem na leczenie priobiotykami - wybór padł na Dicoflor 60. Po ponad miesięcznej kuracji niestety efektów nie było. Znów udałem się do lekarza, który przepisał mi Meteospasmyl i Iberogast. Brałem je wróżnej kombinacji, najpierw sam Meteospasmyl, potem Iberogast a potem dwa na raz (jak zalecił lekarz) - chciałem sprawdzić co pomaga. Ogólnie Meteospasmyl był na tyle chyba dla mnie silny, że powodował zaparcia. Iberogast był super ale przez pierwszy tydzień - potem problemy zaczęły powracać. Znów totalna załamka i myślałem, że tak z tym muszę żyć. Bałem się, że będę musiał jeść te leki w nieskończoność - chciałem się wyleczyć całkowicie a nie zahamować chorobę.

Poszperałem trochę po internecie i znów trafiłem na jakiś artykuł lekarza (nie pamiętam linku :/) który stwierdził, że IBS to często dysbioza jelit - może być spowodowana np. złą dietą, antybiotyko-terapią. Potwierdzają to dane również na paru stronach np.
Kod: Zaznacz cały
https://jelitowo.wordpress.com/ibs/
choć w tym przypadku nie wiem niestety kto jest autorem tekstów - tak samo nie wiadomo kto dane umieszczał na wikipedi.
Z tego co wyczytałem w celu przywrócenia flory jelitowej stosuje się właśnie priobiotyki, postanowiłem zrobić do nich podejście drugie. Tym razem wybór padł na Sanprobi Ibs. Jadłem 2 tableki przez pierwszy miesiąc (rano i wieczorem) oraz przez kolejny miesiąc po jednej tabletce (rano). Po miesiącu czułem już sporą poprawę, teraz jestem 3 miesiąć bez leków i na razie wszystko wydaje się super :) na tą chwilę stwierdzam, że jestem wyleczony :) Nie ma biegunek, nie ma bólów brzucha, nie ma dużego parcia na oddanie stolca, gazy również się uspokoiły, nie ma wizyt w toalecie od razu po zjedzeniu. Podczas kuracji przez pierwsze 2 tygodnie stosowałem dietę foodmaps i na okres całkowitej kuracji (2 miesiące) zminimalizowałem alkohol - wypijałem nie więcej niż 2 piwa tygodniowo (innych alkoholi w ogóle nie piłem).

Dodam również że od dawna mam kłopoty z niedoborem magnezu (drgające powieki itd). Równocześnie z lekami na IBS zacząłem suplementacje magnezem - u mnie wybór padł na Magvit B6, choć w przypadku magnezu polecałbym wybierać jak najtańszy, ale aby był w formie leku (magvit, maglek), magne wychodzi niekorzystnie cenowo. U mnie braki magnezu występują prawdopodobnie z dużego wysiłku umysłowego w pracy oraz dużej ilości sportu po pracy.

Dużo naczytałem się o aspekcie psychologicznym. Że to przez nerwy ibs się nasila - być może tak jest. Choć ja jestem trochę nerwowy, to jednak znam dużo osób, które są większymi nerwusami a jednak nie mają żadnych dolegliwości brzucha. Dodatkowo fajne przedstawił to Pan z filmu na youtube, który wspomniał, że IBS może być wywołany przez nerwy, ale też nerwy mogą być wywołane przez IBS - ciągły niepokój czy akurat jak wyjdziemy na miasto i coś zjemy nie skończy się to rewolucją.

Tak więc drodzy forumowicze polecam wam wypróbować kurację priobitykami, nie koniecznie tymi które ja brałem - bo jak widać na moim przykładzie jedne pomogły a drugie nie. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że jakieś bakterie miały wpływ na częstsze wypróżnianie się, bóle brzucha - ale wychodzi na to, że tak jest :)

Zobaczę jak będzie za parę miesięcy, z tego co czytałem całkiem możliwe, że za jakiś czas kurację priobiotykami trzeba będzie powtórzyć.
Avatar użytkownika
tomek
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 maja 2016, o 17:02
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2
Dolegliwości ogólnie: częste wypróżnianie po posiłku

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez stan » 8 maja 2016, o 22:44

Ci marketerzy coraz lepsze teksty piszą :) Najpierw dereza, teraz Pan Tomek. Jedni przeciw drugim, ale umiejętnie :D
Avatar użytkownika
stan
 
Posty: 79
Dołączył(a): 6 cze 2014, o 08:45
Lokalizacja: Warszawa
Wariant IBS: ibs biegunkowy
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: poranne biegunki+gazy

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez Jacek » 9 maja 2016, o 12:30

Jeśli gdzieś w odnośnikach pojawia się wydawnictwo BIOSŁONE, to ja dziękuję... Przerabiałem korzystanie z ich "wiedzy" w latach 2008-2009.
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1128
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez tomek » 9 maja 2016, o 14:12

Człowiek podzielił się swoją historią i od raz zarzuty o markieting -.-

Tak czy inaczej to co napisałem w moim przypadku podziałało. Tak jak na końcu swoich wcześniejszych wypocin napisałem, że polecam wypróbować terapie priobiotykową - u mnie pomogła, choć zdaję sobie sprawę, że niektórzy z was pewnie mają mocniejsze objawy.

Co do samych priobiotyków to napisałem, że u mnie pomógł Sanprobi IBS - ale może nie u wszystkich tak będzie. Polecam ogólnie spróbować jednego z trzech (wiedza zaczerpnięta z komentarza autora filmu z youtube) Biogaia, Dicoflor, Sanprobi (pewnie zarówno autor filmu jak i teraz ja zostanę oskarżony o marketing i to na dodatek z konkurencyjnych firm...) - polecam również poczytać sobie komentarze pod filmem - dużo ciekawych informacji.
Avatar użytkownika
tomek
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 maja 2016, o 17:02
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2
Dolegliwości ogólnie: częste wypróżnianie po posiłku

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez Jar0 » 11 maja 2016, o 18:12

Fajnie, że u Ciebie kuracja probiotykami podziałała. Gdzieś tutaj jeszcze były historie innych chorych, u których też ich stosowanie przyniosło pozytywne efekty. Sanprobi i Dicoflor to jednej z nielicznych probiotyków, które w ogóle się do czegoś nadają ;)

A no i kanał Neti Aneti jest bardzo fajny. Sam oglądam regularnie :)
Avatar użytkownika
Jar0
 
Posty: 1376
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 18:06
Lokalizacja: Gliwice, Rybnik
Wariant IBS: CU/CD/IBS-D/WTF
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: ból świata

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez Jacek » 12 maja 2016, o 11:32

Jar0, do tych dwóch probiotyków dodałbym jeszcze VSL#3 / Vivomixx
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1128
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez tomek » 10 wrz 2016, o 15:34

Minęło już parę miesięcy i mogę powiedzieć jak u mnie wygląda sytuacja. Po ok 2 miesiącach pojawiły się czasami bóle brzucha i wzdęcia - kolejna kuracja (ok 3 tyg) tym razem synbiotykami załatwiła sprawę do teraz. Również powróciły sporadyczne biegunki (tylko podczas obiadu), jednak drogą dedukcji udało mi się je (na chwilę obecną - brak od ponad miesiąca) wyeliminować. Wszystko wskazuje na to, że w moim przypadku biegunki wywoływało... picie podczas jedzenia... Zauważyłem, że jeśli podczas jedzenia wypijam więcej niż 0,2 l jakiegokolwiek płynu biegunki mogą się pojawić. Wcześniej najwięcej piłem do obiadu i tylko po obiedzie miałem biegunki. Aktualnie robię tak, że wszystkie pokarmy jem na sucho, zaś popijam je ok pół godziny po posiłku - jak wcześniej wspomniałem biegunek brak, zobaczymy jak będzie później. Sposób prosty, zachęcam forumowiczów do sprawdzenia, czy u nich pomoże :)
Avatar użytkownika
tomek
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 maja 2016, o 17:02
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2
Dolegliwości ogólnie: częste wypróżnianie po posiłku

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez magdalena23 » 10 wrz 2016, o 21:01

Hej hej bo w ogole prawidlowo jest pic pol godziny po , a nie popijac w trakcie posilku
Avatar użytkownika
magdalena23
 
Posty: 56
Dołączył(a): 10 wrz 2015, o 14:07
Wariant IBS: wariant mieszany
Początek choroby: 1
Dolegliwości ogólnie: bole brzucha , skurcze gniecenie dyskomfort biegunki udnosci bole głowy , bol zoładka

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez Jar0 » 10 wrz 2016, o 21:40

O, ciekawa obserwacja. W sumie mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że u mnie to działa podobnie. Im więcej i bliżej posiłku wypiję, tym większa szansa na awarię. Wydaje mi się, że związane jest to po prostu z tym, że płyny dodatkowo rozciągają żołądek, tak jakby człowiek zjadł więcej. A brzuch tego nie lubi. Chyba postaram się tego pilnować i robić jakieś odstępy pomiędzy piciem a jedzeniem.
Avatar użytkownika
Jar0
 
Posty: 1376
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 18:06
Lokalizacja: Gliwice, Rybnik
Wariant IBS: CU/CD/IBS-D/WTF
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: ból świata

Re: Moja historia wyleczenia

Postprzez Jacek » 11 wrz 2016, o 12:29

Gdzieś słyszałem, że picie podczas posiłku ma negatywny wpływ na trawienie. Ponieważ u nas trawienie i tak nie działa zbyt dobrze, nie ma sensu jeszcze dodatkowo utrudniać pracy żołądkowi i jelitom :)
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1128
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Następna strona

Powrót do Wasze metody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron