Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Wszystko o tym, co robicie, aby zmniejszyć dolegliwości wywoływane przez problemy jelitowe.

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez stripped » 22 paź 2014, o 18:48

Również słyszałam o rozdzielności ;) nie powinno się jeść węgli i białek razem :) staram się to czasem realizować, ale w sumie nie zauważyłam znaczącej różnicy. W moim przypadku węglowodany w postaci ziemniaków czy chleba uspokajają żołądek... ale i tu muszę powiedzieć, że nie zawsze jest różowo ;) Ale jakoś lepiej mi wygląda na talerzu kawał mięsa i sałatka... niż pół talerza ziemniaków, kawałeczek mięsa i znikome ilości sałatki ;)
U mnie znikomą ilość stanowią ziemniaki. Po prostu nie lubię ich w takich ilościach. Wystarczyłaby mi tylko ilość do przegryzienia np. mięsa.

Roseberry, a jak na Ciebie działa marchewka? Czy wszystkie świeże warzywa czy owoce (a w związku z tym soki z nich) powodują u Ciebie rewolucje?

Powiem Wam szczerze, że przez ostatnie 2 dni piłam ogromne ilości świeżych soków i czułam się wspaniale.. ale cóż - może to placebo? ;))))
Avatar użytkownika
stripped
 
Posty: 341
Dołączył(a): 23 lut 2014, o 22:54
Lokalizacja: Gdańsk
Wariant IBS: wciąż nad tym pracuję
Początek choroby: 2010
Dolegliwości ogólnie: wzdęcia, gazy, zgaga, bóle brzucha, biegunki

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez Roseberry » 23 paź 2014, o 07:30

Stripped, ja mam najprawdopodobniej alergię pokarmową zwłaszcza na niektóre surowe warzywa i owoce. Po marchewce mam duszności,więc albo nie jem jej wcale,albo małe ilości gotowanej. Oprócz tego nie mogę selera, jabłek, brzoskwini, truskawek i innych produktów, których nie pamiętam teraz ;)
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez Krzych » 25 lis 2014, o 11:52

No, dzisiaj była pierwsza próbna matura. Wszystko pięknie, zero problemów. Nawet kilka "zdrowych" osób zaraz po zakończeniu biegiem to toalety, a ja nie :D To jest dla mnie wielki sukces, tym bardziej, że zakazali nam wychodzić po ukończeniu i siedziałem pełne 2 godziny i 50 minut, w dodatku rano! Do tego ponad pół godziny czekania na samo wejście, bo nie wiem po jaką cholerę mieliśmy być najpóźniej o 8.30. Chyba po to, żeby potem się patrzeć w ścianę do 9.00... Super jest ten Post Daniela, po prostu coś genialnego. Można się objadać warzywami ile tylko ma się miejsca, a problemów po tym zero. Teraz nie robię tego "postu" w 100%, bo mam inną metodę na leczenie, i nie ograniczam jabłek i tak dalej, wczoraj zjadłem chyba z 7 plus jeszcze sok jabłkowo-burakowy, w którym były ze 4 jabłka. W czwartek po ostatniej próbnej maturze zacznę już włączać wszystkie owoce, potem kasze i strączki. Choć strączki to dopiero po oczyszczaniu. Tym razem powoli i już nie wracam do żadnych martwych pokarmów typu wafle ryżowe. Przeszedłem sobie na ten Post Daniela w czwartek żeby być zdolny do matur. Super, kamień spadł z serca, bo nie muszę się już martwić o to jak napiszę te matury. Teraz tylko wytrwać w dyscyplinie do końca matur, a potem dalej ciągnąć to oczyszczanie lewatywami. Mało przyjemne, ale skuteczne. Co za syf tam zlatuje to szkoda gadać... Teraz przynajmniej to oczyszczanie ma sens, 2 litrową lewatywą. Nie to co w szpitalu przed kolonoskopią, czyli leki przeczyszczające, które nic nie przeczyszczają a tylko odwadniają, na co dowodem jest mój wynik kolonoskopii, na którym pisze, że bardzo oblepione jelita(oczywiście o żadne oczyszczanie tego nikt się nie pokusił po otrzymaniu wyniku badania), i jakieś śmieszne lewatywy co miały chyba z 200 ml. Tam już właściwie po 1 dniu wydalałem samą wodę, a tutaj spada taki syf że szok po 5 czy już chyba nawet 6 dniach. Już oszczędzę szczegółów. Tak to jest jak się przez 19 lat nieodpowiednio odżywia. Nie wierzyłem zbytnio w stwierdzenia, że dorosły człowiek nosi w sobie 8 czy nawet 15 kg kamieni kałowych w jelitach, ale teraz wierzę. Ale o tym wszystkim to jeszcze napiszę jak skończę to całe oczyszczanie.

W każdym razie coś wspaniałego ten Post Daniela na takie okazje jak matura, gdzie nie ma miejsca na problemy jelitowe. Szkoda tylko że jest on dla niewielu osób, bo przejście z nieodpowiedniej diety i syfu, na same warzywa i owoce i tyle błonnika, zapewne spowodowałoby takie biegunki, że szkoda gadać...
Avatar użytkownika
Krzych
 
Posty: 416
Dołączył(a): 10 mar 2014, o 21:35
Wariant IBS: Utrudniający życie
Początek choroby: 2011
Dolegliwości ogólnie: Wzdęcia, parcia, kolki

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez nenka132 » 26 lis 2014, o 08:48

roseberry ja rowniez nie trawie wiekszej ilosci warzyw i owocow ,nie raz nawet wychodzi mi czerwona kaszka na brodzie ,od piatku unikam tych produktow ,biore zamiast tego tabletki wit B,wit A i E .Ja akurat mam alergie na salicylany moze to jest przyczyna tej wysypki,poniewaz w owocach i warzywach jest spora ilosc salicylanow ,niedawno czytalam ze duzo osob ma alergie na fruktoze ,co do marchewki moge tylko gotowana ,jesli wypije sok marchewkowy moje jelita eksploduja .Wykupilam ostatni probiotyki bifidobakterium z kwasem mlekowym i jakies niemieckie tabletki ktore doradzila mi aptekarka,mam czesto brzuch jak balon one dzialaja jak espumisan ,te tabletki nazywaja sie simeticon na wzdecia,kolki jelitowe .Od piatku nie mam biegunek ,a normalny stolec nie wiemm co tak naprawde pomaga ,oprocz tego codziennie pije herbaty ziolowe koperek wloski ,rumianek,melisa tak na przemian ,do potraw dodaje kminek.siemie lniane .Co jest najwazniejsze nie mam przelewania w brzuchu i parcia na stolec.Kolacje jem do godziny 18.00 potem cwiczenia lub spacer ,chce schudnac :| .Mam nadzieje ,ze tym razem trafilam w terapie ktora na mnie dziala ,odstawilam duspatalin byl drogi i nie pomagal mi niestety .Krzysztofie bardzo sie ciesze ze ci akurat inna dieta pomaga ,zazdroszcze ze mozesz pic soki jesc warzywa,owoce ,ja jak chcialam schudnac przeszlam tez na taka diete ,ale w moim przypadku to wykluczone ,mialam biegunki,ok duzo blonnika ,oczyszczalam sie ,ale ten okropny bol brzucha spowodowal ,ze musialam zrezygnowac.Moja rada, jak wdzimy kazdy z nas walczy z ibs, ale niestety kazdy organizm jest inny i co innego toleruje ,musimy sluchac siebie i swjego ciala,a nie rad innych.
Avatar użytkownika
nenka132
 
Posty: 262
Dołączył(a): 14 maja 2014, o 13:19
Wariant IBS: biegunki
Początek choroby: 2001
Dolegliwości ogólnie: przelewanie brzucha,skurcze

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez Roseberry » 26 lis 2014, o 10:16

nenka132 napisał(a):Mam nadzieje ,ze tym razem trafilam w terapie ktora na mnie dziala ,odstawilam duspatalin byl drogi i nie pomagal mi niestety(...) Moja rada, jak wdzimy kazdy z nas walczy z ibs, ale niestety kazdy organizm jest inny i co innego toleruje ,musimy sluchac siebie i swjego ciala,a nie rad innych.

Nenka, oby efekty tej terapii utrzymywały się jak najdłużej! :)
Z dalszą częścią Twojego postu zgadzam się w 100%.
A jakie siemię stosujesz? Pamiętaj, że takie w ziarenkach nie jest trawione przez organizm, więc jeśli masz takie, to można je tylko gotować i przygotowywać kisiel. Ja stosuję len mielony jako dodatek do innych potraw, ok 1-2 łyżki codziennie. Polecam też olej lniany- 1 łyżeczka na czczo i 1 łyżeczka wieczorem przed kolacją. Dodatkowo można go dodawać zamiast oliwy z oliwek do sałatek, gotowanych warzyw. Olej lniany trzeba koniecznie przechowywać w lodówce.

U mnie trwa cudowna remisja od ok 2 mies :D Do tego stopnia, że czasem w ogóle zapominam, że choruję na IBS. W sumie teraz jedynym problemem są wzdęcia (a właściwie nawet i nie są, jeśli biorę 1-2 tabl. Ulgix Wzdęcia Max) i lekkie zaparcia. Poza tym zero bólu brzucha :D Choć na diecie jestem ciągle, ale to nic, przynajmniej normalnie funkcjonuję :D Obecnie biorę tylko w.w. Ulgix i tyle.
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez hrm » 26 lis 2014, o 11:54

Testował ktoś hydrokolonoskopię? Zastanawiam się nad jakimś oczyszczeniem jelit ze złogów, a to chyba najbardziej popularna wersja.

EDIT:
Krzych, samemu robisz te 2-litrowe lewatywy? Jeśli tak to jakim sprzętem i jak to wygląda w praktyce? No i napisz coś o działaniu.
Avatar użytkownika
hrm
 
Posty: 202
Dołączył(a): 15 lip 2012, o 20:40
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: niezły Meksyk...

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez Krzych » 29 lis 2014, o 09:54

Woow, ale jest różnica po tych lewatywach. Przez 8 dni robiłem codziennie. Przedwczoraj jadłem już wszystkie owoce i warzywa, a wczoraj zrobiłem sobie po tym wszystkim zupełnie luźny dzień. 3 kawałki ciasta, wafle ryżowe z serem i majonezem, tosty, po prostu jedna wielka katastrofa. Efekt? W dzień ze wszystkimi owocami i warzywami w bardzo dużych ilościach jedno(!) zupełnie zdrowe i prawie że niesygnalizowane wypróżnienie i to wszystko! Dzisiaj nawet po takim syfie jaki wczoraj zjadłem tylko 2 wypróżnienia i zero bólu. Gazy to praktycznie samo powietrze, bardzo łagodne. Jedyne z czym nadal mam problem to bardzo duże wzdęcia podbrzusza. Warto dodać, że znikają one jak ręką odjął po lewatywie. Ogólnie jeżeli po takiej dawce syfu tak dobrze się dzisiaj czuję to widać, że to działa. No wreszcie znalazłem sposób. To podstawowy, najzdrowszy i najprostszy sposób jaki stosowałem, to powinno być mi polecone, a nawet zrobione dokładnie w warunkach szpitalnych zaraz po wynikach kolonoskopii, no ale wtedy żaden koncern nie zarobiłby tych już pewnie kilkunastu tysięcy jakie wydałem w związku z chorobą. Wydałem... rodzice wydali, przez co mieli mniej pieniędzy dla rodzeństwa, na dom, może tata miałby już nowy samochód... Już się nie będę tutaj rozwijał na ten temat, bo jak mnie coś strzeli zaraz to...

Co do samych lewatyw to kupiłem tutaj: http://www.ziola-zycia.com.pl/wlewnik-g ... 7c74d4a552. Oczywiście, że robię ją sam. Choć pamiętam, że dużo piszesz o życiu towarzyskim, więc możesz sobie wziąć kogoś do potrzymania wężyka :D A tak poważnie to napiszę jeszcze cały oddzielny temat o lewatywach i oczyszczaniu jelit, bo to jest rozwiązanie dla 99% przypadków IBS. Najlepiej kup sobie książkę Michał Tombak "Droga do zdrowia". Tam masz opisaną lewatywę według Walkera, czyli tą którą ja stosuję, i trochę jest też o lewatywie kawowej, której też spróbuję w swoim czasie. Kup sobie ten irygator i książkę, a ja w tym czasie zajmę się tematem o lewatywach i tam opiszę swoje doświadczenia i jak to wygląda w praktyce.
Avatar użytkownika
Krzych
 
Posty: 416
Dołączył(a): 10 mar 2014, o 21:35
Wariant IBS: Utrudniający życie
Początek choroby: 2011
Dolegliwości ogólnie: Wzdęcia, parcia, kolki

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez hrm » 29 lis 2014, o 11:31

Pewnie zestaw kupię, ale dopiero jak będzie jakiś dokładny przepis i opis wykonania "procedury". Bez tego nie ma co się do tego przymierzać. Z taką dużą skutecznością na IBS bym nie przesadzał, natomiast liczę, że oczyszczenie się z kamieni kałowych pomoże mi pozbyć się wzdęć, a zabieg ten wykonywany "komercyjnie" jest cokolwiek drogi, zwłaszcza, że trzeba wykonać ich kilka.
Avatar użytkownika
hrm
 
Posty: 202
Dołączył(a): 15 lip 2012, o 20:40
Wariant IBS: biegunkowy
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: niezły Meksyk...

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez Krzych » 29 lis 2014, o 13:51

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturaln ... c_cz2.html

10 sekund szukania. Dokładnie tak to wygląda. Choć ja osobiście nie bardzo rozumiem sens leżenia podczas takiego zabiegu, mi jest wygodniej na czworaka. No chyba że ktoś wlewa tą wodę już na prawdę z prędkością litr na 10 minut, to lepiej leżeć, bo może być trudno wytrzymać na czworaka 20 minut :D Ja osobiście robię lewatywę Walkera, czyli do tych dwóch litrów wody dodaję 2 łyżki soku z cytryny lub octu jabłkowego. "Rzecz w tym, że procesy fermentacji i gnicia zachodzą w środowisku zasadowym, a lekkie zakwaszenie hamuje je, niszczy bakterie chorobotwórcze, stymuluje funkcjonowanie korzystnej i niezbędnej mikroflory. Kwas jest antytoksyczny, więc zabija też pleśń." Ważne też aby po nalaniu wody poskakać lub zrobić cokolwiek aby wzburzyć trochę tą wodę i żeby jelita się przepłukały. I tak jak już jest wspomniane w wysłanym linku regulować tempo wody ściskając palcami rurkę, bo zbyt szybkie nalewanie powoduje ból. Tyle starczy, ja nic do dodania raczej nie mam.

Opiszę wszystko naraz jak już się wyleczę do końca, nie chcę tego wszystkiego pisać w 100 oddzielnych tematach. Na razie podałem wszystko co stosuję i co mi teraz pomaga w ogromnym stopniu, czyli lewatywa i zasady łączenia posiłków, do tego dieta owocowo-warzywna, wielokrotnie też wyrażałem poglądy na temat żywienia, które również mi pomagają, a co wy z tym zrobicie to już nie moja rzecz. Zmęczyło mnie pisanie tematów tylko po to żeby wysłuchać jakichś bzdur o ograniczeniach niekoniecznych i radykalności danego rozwiązania. Napiszę na koniec jeden wielki podsumowujący temat gdy już dojdę do stanu, w którym będę prawie zdrowy, co długo nie potrwa jeżeli nadal tydzień kuracji będzie poprawiał mój stan tak diametralnie. Kto będzie chciał to z tego skorzysta, a kto nie ten nie skorzysta. Nie jestem Matką Teresą i nie mam takiej cierpliwości ani tym bardziej wiary w ludzi, żeby jeszcze kogoś może przekonywać do tego żeby zajął się swoim własnym zdrowiem. Może trochę wyprzedzam fakty, ale dobrze wiem jakie będą reakcje na ten finałowy temat, nawet jeżeli na prawdę wyzdrowieję.

Teraz będą święta, więc mimo wszystko obżerania się sałatkami i tego typu rzeczami nie zabraknie, co spowolni nieco cały proces, no ale... To jest raczej słaba pora na takie odkrycia, nie dość że zima to jeszcze pełno jakichś świąt z "dobrym" jedzeniem, no ale teraz to już mnie tydzień czy dwa nie zbawi, mam jeszcze prawie rok czasu na powrót do "żywych". Ale jak będzie tak szło jak teraz to o efektach już będę mógł pisać znacznie wcześniej. Może się uda na końcówkę lutego, mam wtedy ferie to będę miał czas. Na koniec mam prośbę, jeżeli znacie jakieś inne fora o problemach jelitowych lub fora o zdrowiu z działem na układ pokarmowy to wyślijcie mi linki, najlepiej prywatną wiadomością.
Avatar użytkownika
Krzych
 
Posty: 416
Dołączył(a): 10 mar 2014, o 21:35
Wariant IBS: Utrudniający życie
Początek choroby: 2011
Dolegliwości ogólnie: Wzdęcia, parcia, kolki

Re: Dieta dr. Ewy Dąbrowskiej/Post Daniela

Postprzez flower » 2 gru 2014, o 12:59

Witam po latach :)
Weszlam z ciekawosci zobaczyc co slychac i zobaczylam ten watek, ktory obecnie przerabiam wraz z kilkoma oosbami, wiec moge tylko polecic i przytaknac diecie pani dabrowskiej i w ogole metodzie oczyszczania organizmu sokami, tez mozna sobie zrobic 1 dizen w tyg na plynnej diecie, lekkich zupach, ja wyczytalam ze ktos od 15 lat robi elwatywy i wlasnie pozbyl sie wszelkich spraw typu wzdecia, gazy, parcia, po prostu zamulone jelita nie pracuja jak trzeba, a ze nie zawsze sie jadlo cacy i bralo rozne leki to to wszystko staje sie toksynami w jelitach i sie tam odklada, i potem jak mamy brudne jelita to cokolwiek bysmy zdrowego nie jedli to sie wszystko gorzej wchlania i dolegliwosci nie mijają.
To tak jak z woda w rurach co z tego ze woda np jest czysta, skoro rury sa zardzewiale :)
Od 3 tyg bylam na sokach wraz z lekkimi posilkami i musze powiedizec ze efekt wydalania toksyn byl, warto tez do tego dodac saune na podczerwien, i wziac pod uwge tez inne holistyczne metody.

u mnie najbardziej stresuja mnie przelewania i gazy, juz rozwazalam kupienie lub uszycie gaci z czegos nieprzepuszczalnego :DD
Avatar użytkownika
flower
 
Posty: 367
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 09:00
Lokalizacja: Warszawa,
Początek choroby: 0

Poprzednia strona

Powrót do Wasze metody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron