IBS- moje bólowe przekleństwo

Po tym jak się przywitasz z resztą forumowiczów, możesz skorzystać z tego działu, aby lepiej opowiedzieć nam o swoich problemach.

IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Roseberry » 7 mar 2014, o 20:46

Hej. Problemy z jelitami mam od... nie pamiętam kiedy :oops: Zawsze miałam jakieś zaparcia, wzdęcia, czasem nadmierne oddawanie gazów, biegunki w stresujących sytuacjach. Myślałam, że to normalne, nie dopuszczałam myśli, że to może być IBS. Moi rodzice na to oboje chorują, wiedziałam z czym to się "je" niestety.
W grudniu zachorowałam na zapalenie uchyłka jelita (podobno..., bo teraz jest to podważane)na skutek leczenia silnym lekiem hormonalnym (od kilku lat leczę się z powodu niedoczynności tarczycy, PCOS, prawdopodobnie mam też endometriozę i kilka innych gratisików). Po leczeniu niemiłosierny ból przeszedł i o wszystkim udało się zapomnieć :) Do czasu (do połowy stycznia?)... Na uczelni coraz bardziej zaczęły mi przeszkadzać nadmierne ilości gazów, bóle podbrzusza z lewej strony połączone ze skurczami, przelewanie, zaparcia jak zawsze. Ginekolog odesłał mnie do gastrologa. Niecałe 2 tyg. temu trafiłam do bardzo fajnej, polecanej gastroenterolog. Na podstawie objawów+ badania brzucha zdiagnozowano u mnie IBS+ wrzody żołądka. Proponowano mi badania endoskopowe, ale odmówiłam na razie, więc dostałam leki na miesiąc, z zastrzeżeniem, że w przypadku braku poprawy czeka mnie przynajmniej gastroskopia, ewentualnie później kolonoskopia. Leki: Helides, Duspatalin retard, Sanprobi IBS i Fibraxine. Podstawowe badania typu morfologia itp.- w normie. Przeciwciała w kierunku celiakii- ujemne. USG ok na tyle, ile udało się zobaczyć (czyli np. żołądek nie zbadany) z powodu obecnych gazów (badanie na czczo, wcześniejsze 2 dni brałam Espumisan). Komentarz lekarza: "jelita pracują nieprawidłowo"- cokolwiek to znaczy :?: Na razie nie zauważyłam jakiejś znaczącej poprawy niestety.
Od kilku dni jestem na zwolnieniu lekarskim, które wystawił lekarz rodzinny z powodu mocnego bólu brzucha (pod lewym żebrem) i lekkich nudności. Ten ból jest dla mnie najgorszy w całej tej chorobie :( Zaczęło się niewinnie kilka dni temu podczas wizyty u lekarza (ten stwierdził, że to jelita), myślałam, że do domu nie dotrę. Potem dosłownie umierałam :( Nie wiem czy jest to związane z IBS czy nie. Zawsze myślałam, że w tej chorobie ból występuje w lewym dole biodrowym, a tymczasem u mnie oprócz tego, ból pojawia się też pod lewym żebrem. Biorę środki przeciwbólowe i powoli przechodzi. Tymczasem staram się dotrwać jakoś do wizyty u gastrologa (za 2 tyg.).
Mam pytanie: czy w przypadku IBS (lekarz twierdzi, że jest pewien) warto poszerzać diagnostykę o badania endoskopowe? Gastroenterolog naciska przynajmniej na gastroskopię (z racji wrzodów i tego, że ponoć schorzenia gastrologiczne często chodzą w parze z zaburzeniami hormonalnymi, które mam), endokrynolog również. Lekarz rodzinny obstaje za kolonoskopią, twierdząc, że jeśli nic nie wyjdzie, to przyczyną bólu jest endometrioza. Ale z tego co wiem, nie jest to takie oczywiste, ponieważ IBS stwierdza się właśnie po prawidłowym wyniku kolonoskopii, prawda?
Będę wdzięczna za wszystkie opinie :) To wszystko jest dla mnie nowe, świeże i nie mam pojęcia co z tym dalej robić. A niestety śmiało mogę stwierdzić, że na chwilę obecną IBS bardzo mi przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu :(
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Jacek » 8 mar 2014, o 12:18

Roseberry napisał(a):Mam pytanie: czy w przypadku IBS (lekarz twierdzi, że jest pewien) warto poszerzać diagnostykę o badania endoskopowe? Gastroenterolog naciska przynajmniej na gastroskopię (z racji wrzodów i tego, że ponoć schorzenia gastrologiczne często chodzą w parze z zaburzeniami hormonalnymi, które mam), endokrynolog również. Lekarz rodzinny obstaje za kolonoskopią, twierdząc, że jeśli nic nie wyjdzie, to przyczyną bólu jest endometrioza. Ale z tego co wiem, nie jest to takie oczywiste, ponieważ IBS stwierdza się właśnie po prawidłowym wyniku kolonoskopii, prawda?


Aby stwierdzić na 100 %, że jest to IBS, warto zrobić kolonoskopię, koniecznie z pobraniem wycinków do badania histopatologicznego.
Jeśli masz podejrzenie wrzodów żołądka i innych zaburzeń, to warto również zrobić gastroskopię, aby stwierdzić co tam się dzieje.
Doradzałbym kolonoskopię w znieczuleniu - porozmawiaj z lekarzem na ten temat.
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Roseberry » 8 mar 2014, o 15:24

Czyli wygląda na to, że dobrze by było zrobić obydwa badania. Nie ukrywam, że trochę mnie one przerażają... ;) Co do znieczulenia- wiem, że jest możliwość wykonania jednocześnie gastroskopii i kolonoskopii w znieczuleniu ogólnym. To by mnie chyba najbardziej przekonywało.

Jeszcze jedno pytanie- jak sobie można poradzić z nadmierną ilością gazów? Tzn. ja ich niby nie czuje, ale ciągle mam wzdęcia i po tym USG czy ręcznych badaniach brzucha wiem, że one ciągle zalegają w jamie brzusznej. Czy Duspatalin retard powinien pomóc w tym przypadku? Wiem, że na wzdęcia bierze się Espumisan, ale nie bardzo mi się uśmiecha ciągle go łykać.
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Jar0 » 8 mar 2014, o 16:48

Żeby stwierdzić IBS, TRZEBA wykonać podstawowe badania jakimi są gastro i kolonoskopia. Nie bój się, ja jestem cykor, a endoskop to mój dobry przyjaciel :D Z drugiej strony, nie potrafię zrozumieć, po co lekarze pakują w pacjentów leki nie wiedząc co pacjentowi dolega. Zgaduj-zgadula.

Co do gazów, spróbuj może pokombinować coś z dietą. Jak wygląda aktualnie Twój jadłospis?
Avatar użytkownika
Jar0
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 18:06
Lokalizacja: Gliwice, Rybnik
Wariant IBS: CU/CD/IBS-D/WTF
Początek choroby: 2009
Dolegliwości ogólnie: ból świata

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Roseberry » 8 mar 2014, o 19:23

Heh, dzięki za pocieszenie, może faktycznie jakoś to przeżyję ;) Wiesz, mi lek. mówiła o tych badaniach, ale sama poznała, że się boję, to powiedziała, że spróbujemy z lekami. Z drugiej strony twierdziła, że w takiej sytuacji zwykle dała by leki bez badań, bo jest pewna IBS, ale że mam te różne choroby, to chciałaby mnie przebadać. A chodzę do dobrej lek., polecanej m.in. na forum Crohna. No zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Ale po tych ostatnich problemach z bólem, na tę chwilę godzę się na każde badanie ;)

Właśnie nie wiem co mogłabym zmienić. Pewnie jem sporo nabiału, ale nie jest aż tak źle, nigdy mi on jakoś nie szkodził. Generalnie zazwyczaj jem 4- 5 posiłków co 3-4 h. Jestem całe życie na diecie ( ;) ), więc śmieciowe jedzenie odpada. Na śniadanie jem zwykle owsianki na mleku z różnymi owocami. Na II śn. bułka grahamka najczęściej (nie jem jasnego pieczywa) z jakimś serem bądź chudą wędliną+ warzywa (papryka, pomidor, rzodkiewki, sałata). Potem zwykle obiad, najczęściej ziemniaki, chude mięso gotowane, albo smażone na niewielkiej ilości oliwy i warzywa gotowane. Podwieczorek to przeważnie jogurt naturalny z jakimś owocem. Kolacja- różnie, często kanapki z chudą wędliną, jajkiem na twardo, albo jakieś sałatki...
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Jacek » 9 mar 2014, o 12:14

Jak na moje doświadczenia, to w Twoim menu jest stanowczo za dużo mleka i jego przetworów. Przy IBS zaleca się odstawienie nabiału. Nawet jeśli nie powoduje on natychmiastowych skutków, to może wpływać na pogorszenie Twoich dolegliwości.

Co do badań - ja tez się bałem, ale dałem radę :) Podstawa to znieczulenie przy kolonoskopii.
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Roseberry » 9 mar 2014, o 22:51

Jacek napisał(a):Przy IBS zaleca się odstawienie nabiału.

Całkowite? :( Będzie ciężko, bo uwielbiam nabiał. Gastro. też mi mówiła, że zwykle odstawienie nabiału przynosi pozytywne efekty, ale że ponoć nie trzeba aż całkowicie wykluczać (o ile dobrze zrozumiałam).

Bez znieczulenia nawet nie próbuję ;) Ale z tego, co się dowiadywałam istnieje opcja jednoczesnej gastroskopii i kolonoskopii w znieczuleniu ogólnym i jeśli już, to zdecyduję się na takie rozwiązanie.

Chciałam jeszcze zapytać o probiotyki. Widziałam wątki na ten temat, ale odpowiedzi na swoje pytanie raczej nie znalazłam. Czy istnieje jakaś różnica między Sanprobi IBS, a innymi probiotykami? Każdy lekarz poleca właśnie w.w., natomiast cena mnie trochę odstrasza i wolałabym brać coś tańszego. Do tej pory brałam Multilac polecony przez farmaceutkę, ale już się skończył i czas zakupić kolejny. Może mógłbyś polecić jakiś przychylny studenckiej kieszeni :lol: ?
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Jacek » 10 mar 2014, o 14:14

Roseberry napisał(a):
Jacek napisał(a):Przy IBS zaleca się odstawienie nabiału.

Całkowite? :( Będzie ciężko, bo uwielbiam nabiał. Gastro. też mi mówiła, że zwykle odstawienie nabiału przynosi pozytywne efekty, ale że ponoć nie trzeba aż całkowicie wykluczać (o ile dobrze zrozumiałam).


W takim razie na początek ogranicz nabiał i zobacz czy będzie efekt. Jeśli nie będzie, to wtedy rozważ całkowita eliminację.
Łatwo mi mówić, bo ja nie lubię nabiału :) Pociesz się, że musiałem też wyeliminowywać słodycze, których z kolei bardzo mi brakuje.

Roseberry napisał(a):Chciałam jeszcze zapytać o probiotyki. Widziałam wątki na ten temat, ale odpowiedzi na swoje pytanie raczej nie znalazłam. Czy istnieje jakaś różnica między Sanprobi IBS, a innymi probiotykami? Każdy lekarz poleca właśnie w.w., natomiast cena mnie trochę odstrasza i wolałabym brać coś tańszego. Do tej pory brałam Multilac polecony przez farmaceutkę, ale już się skończył i czas zakupić kolejny. Może mógłbyś polecić jakiś przychylny studenckiej kieszeni :lol: ?


Probiotyki różnią się szczepami bakterii. Rzeczywiście poleca się SanprobiIBS w przypadku naszych problemów i są ludzie, którzy odczuwają zauważalną poprawę po zastosowaniu tego właśnie probiotyku. Ja też do nich należę.
Problem polega na tym, że każdy z nas reaguje nieco inaczej. Dlatego nie można na 100 % powiedzieć, że SapnprobiIBS sprawdzi się również u Ciebie. Można się o tym przekonać tylko metodą prób i błędów.

Z innych probiotyków dobrze sprawdzał się u mnie AC Zymes i Dicoflor 60 (ten ostatni określiłbym jako chyba skuteczny, z akcentem na "chyba") ale oba probiotyki nie należą do tanich.
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Roseberry » 10 mar 2014, o 21:27

Jacek napisał(a):Łatwo mi mówić, bo ja nie lubię nabiału :) Pociesz się, że musiałem też wyeliminowywać słodycze, których z kolei bardzo mi brakuje.

Oj tam, też musiałam z nich zrezygnować przez problemy z insuliną. Ale nabiał? Co ja będę jadła heh. Żartuję oczywiście, dzięki za sugestię, pomyślę o tym.

Jacek napisał(a):Probiotyki różnią się szczepami bakterii. Rzeczywiście poleca się SanprobiIBS w przypadku naszych problemów i są ludzie, którzy odczuwają zauważalną poprawę po zastosowaniu tego właśnie probiotyku. Ja też do nich należę.
Problem polega na tym, że każdy z nas reaguje nieco inaczej. Dlatego nie można na 100 % powiedzieć, że SapnprobiIBS sprawdzi się również u Ciebie. Można się o tym przekonać tylko metodą prób i błędów.

Brałam Sanprobi IBS przez miesiąc, od grudnia, jak miałam zapalenie jelita. Ale nie mam pojęcia czy wtedy mi coś pomogło, nie skupiałam się na tym. A teraz wszyscy lek. zachwalają ten preparat, więc zobaczę, wybiorę się jutro do apteki ;)
Avatar użytkownika
Roseberry
 
Posty: 369
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 19:31
Lokalizacja: Kraków
Wariant IBS: zaparciowy
Początek choroby: 2013
Dolegliwości ogólnie: Ból, ból, ból+ zaparcia, wzdęcia...

Re: IBS- moje bólowe przekleństwo

Postprzez Jacek » 11 mar 2014, o 11:41

Przemyślałem to wszystko jeszcze raz.
Przyszło mi do głowy jeszcze coś - jak zdiagnozowano u Ciebie zapalenie jelita, skoro nie miałaś kolonoskopii ?

Koniecznie powinnaś dokończyć diagnostykę. Ponieważ występują u Ciebie jeszcze inne problemy o których wspominasz, diagnoza "IBS" mogła zostać postawiona przedwcześnie. Kłopoty z tarczycą również mogą wpływać na pracę układu pokarmowego.
Ważne, abyś znalazła lekarza, który połączy wszystkie Twoje objawy i będzie analizował je jako całość, a nie odsyłał z tarczycą do jednego lekarza, z układem pokarmowym do innego itp.
Avatar użytkownika
Jacek
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 15:08
Lokalizacja: Poznań
Wariant IBS: IBS-M (mieszany)
Początek choroby: 1994
Dolegliwości ogólnie: zaparcia naprzemienne z gwałtowną potrzebą wypróżnienia, wzdęcia, skurcze

Następna strona

Powrót do Opowiedz o swoich problemach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość